O jednym takim... a jest ich...??
Myśli, że jest pępkiem świata,
z innych wciąż robi wariata...
W głowie pusto, z mózgu wata,
gotów zniszczyć siostrę, brata.
Biega, krzyczy jak szalony,
nie szanuje dzieci, żony,
o błahe rzeczy się wpienia,
„dane” słowo , ciągle zmienia.
* * *
Wierzy w to i na to liczy,
że ten, na kogo on krzyczy,
będzie przed nim trząsł portkami
a on ostrymi słowami
tak „gościa” sparaliżuje,
jak on zechce,- zatańcuje.
Kiedyś spotka sam takiego
i będzie mdlał,- widząc jego.
* * *
Minęły niewoli czasy,
lecz są wśród nas jeszcze „asy”,
którzy twierdzą, że niewola
nie wyszła jeszcze do pola.
Rzadko przebywa na dworze,
co więc taki wiedzieć może???
* * *
Tra(k)tuje
Mówi,- jego pracowanie,
to jest „jelenia” szukanie!!!
Ujmując prościej - „głupiego”
żeby harował na niego.
Gdy takiego już znajduje,
jak niewolnika – traktuje.
* * *
Po(ka)zuje
Sam o sobie mniemanie ma,
że na wszystkim dobrze się zna...!
Gdy solidnie coś spartaczy,
błędów swych uznać? Nie raczy!
Winnego szuka „jelenia”,
siebie wysoko ocenia.
Skąd są ci „filozofowie”,
co są mocni tylko w słowie?
Coś inne mówią ich czyny,
pokazują nam ich winy.
* * *
Po(d)nosi
Poważanie u mnie stracił
obiecywał, będę płacił
bez zwlekania,-regularnie
a robi bardzo nie fajnie...
Termin płatności przedłuża,
co rusz to stawkę obniża
a podnosi wymagania
i dużo ma do gadania.
Umawiania łamie słowo,
coś jest nie tak z jego głową.
Nie pamięta, co obiecał,
pali głupa i rżnie speca.
* * *
Nie pro(te)stuje
Petronela Pudełeczko
udaje niewinne dziecko...
Nie młoda jest, lat ma „kupę”,
w portkach chodzi, rządzi chłopem.
Nie obcym, tylko swym mężem
temat rzeka, lecz go zwężę...
Gdy ona chce, on „tańcuje”,
pokornie, - nie protestuje.
Nawet tego nie próbuje
gdyż wie, co Nelcia szykuje.
Kaaawał chłopa, nie maleńki,
bez szemrania „je” z jej ręki.
Tym, którzy żonę by chcieli
życzę, - lecz nie Petroneli...
O pogodnym charakterze
niech każdy żonę wybierze.
Józef Maciasz - Broda